28 lis
2013
Kategoria: Bieganie, Książka, Lifestyle
Dodane przez    1 komentarz

Bez ograniczeń – Chrissie Wellington

Środek książki Bez ograniczeń - Chrissie WellingtonUważasz, że coś jest niemożliwe? Wydaje Ci się, że Twoje marzenia są całkowicie nierealne? Jeżeli na któreś z tych pytań odpowiedź brzmi “TAK” to znaczy, że książka “Bez ograniczeń” jest dla Ciebie i koniecznie musisz ją przeczytać. Książka została napisana przez niesamowitą kobietę Chrissie Wellington, która dokonała niewyobrażalnych rzeczy w triathlonie, a jeszcze sporo lat treningu przed nią…

Swoją drogą książkę wygrałam już jakiś czas temu w konkursie u Krasusa i Bo. Za co dziękuję raz jeszcze!! W końcu doczekała się recenzji.

Historia Chrissie zaczyna się od czasów szkolnych, czyli gdy była, jaka sama siebie nazywa, muppetem. Nic jej nie wychodziło, potrafiła przewrócić się na prostej drodze, skaleczyć przy każdej okazji, a poza tym miała zamiłowanie do perfekcjonizmu i wymagania od siebie dużo za dużo – do granic możliwości. Jeżeli cokolwiek zajmowało jej czas to poświęcała się temu na milion procent. Bez względu czy było to picie alkoholu, nauka, praca czy jazda na rowerze. Dodatkowo musiała wszystko kontrolować, co bardzo szybko skończyło się poważnymi zaburzeniami jedzenia. W jej życiu było mnóstwo zawirowań i dopiero sport systematycznie porządkował jej życie, a zwłaszcza duszę.

Mimo dość już “zaawansowanego” wieku jak na rozpoczęcie kariery zawodowej w sporcie, zdecydowała się podjąć wyzwanie. Trenowała pod okiem kontrowersyjnego pod względem metod trenera Brettem Suttonem. Droga do zawodowstwa nie była ani trochę spacerkiem po łące pełnej kwiatów. Były łzy, pot, krew i siniaki, często również złamania, załamania i mnóstwo wątpliwości. Jednak mimo to Chrissie się nie poddała i jak to miała w zwyczaju, po raz kolejny poświęciła wszystko na rzecz triathlonu.

Okładka książki Bez ograniczeńKsiążka wciąga od pierwszych stron, nie sposób się od niej oderwać, przerwać czytanie w połowie rozdziału. Wspaniale napisana, emocje wylewają się z tej książki na każdej stronie. Oczywiście jak na Mistrzynię przystało Chrissie ma swoje dość dziwne i specyficzne dla niej metody trenowania w gipsie czy podczas choroby. Ale to tylko dowodzi o tym, że ona po prostu urodziła się by być najlepszą i najtwardszą. Niewątpliwie możemy się od niej nauczyć samozaparcia, chęci do zmian (mimo, że często bolesne), determinacji, zaangażowania i pogody ducha. Chrissie potrafi patrzeć na siebie bardzo krytycznie, choć często nadzwyczaj konstruktywnie, a na łamach jej książki jesteśmy świadkami przemiany fizycznej i psychicznej wspaniałej kobiety i dlatego warto sięgnąć po “Bez ograniczeń”. Warto nabrać dystansu do własnych narzekań i stwierdzeń “Nie dam rady”. Nawet gdy niezbyt interesuje Cię sport właśnie, a tym bardziej triathlon to i tak koniecznie sięgnij po tę pozycję, gdyż Chrissie jest dowodem na to, że osoby z bardzo niską samooceną są w stanie dokonywać wielkich rzeczy, jeżeli tylko chcą zmian i włożą w to odpowiedni wysiłek.

  • Maria

    Zainspirowała mnie ta książka, choć czytając ją, chwilami byłam pełna podziwu dla Chrissie, a chwilami się na nią wkurzałam. Jest bardzo ciekawą osobowością. To zdecydowanie jej charakter, a dokładnie upór i chorobliwy perfekcjonizm sprawił, że doszła do czego doszła :)