21 sty
2014
Kategoria: Książka, Lifestyle
Dodane przez    Brak komentarzy

Biec albo umrzeć – Kilian Jornet

Środek książki Biec albo umrzeć Kilian JornetKażdy, ale to absolutnie każdy pasjonat biegania wie kim jest Kilian Jornet. Dla niewiedzących przedstawiam krótką charakterystykę:

- rok ode mnie młodszy biegacz i skialpinista
- jego specjalnością są biegi górskie, ekstremalnie długie i wycieńczające
- poza tym bardzo dobrze jeździ na rowerze górskim
- jest organizatorem projektu “Summits of my life”, czyli zdobywanie biegiem najwyższych szczytów górskich
- ma na swoim koncie rekordu w biegu i z powrotem na szczyt Kilimandżaro i Olimpu
- trzykrotny zwycięzca Skyrunner World Series
- więcej na oficjalnie stronie internetowej

Bardzo chciałam przeczytać książkę Kiliana Jorneta, w internecie pojawiło się już sporo jej recenzji i same pozytywne. Czytałam o tym, że czytając książkę chce się od razu wyjść i pobiegać, że najlepiej wyjechać w góry i próbować je przenosić, i jeszcze o tym że motywacji jest co nie miara i z jeszcze większym podziwem patrzy się na to czego dokonuje ten młody chłopak. Młody, bo mi generalnie ultras, ale  taaki mega hiperdobry, kojarzy się nie wiem czemu, z osobą przynajmniej po 40-tce, a tutaj mamy do czynienia z młodzieniasem, który wszystkie stare wygi zostawia w tyle.

Okładka książki Biec albo umrzeć Kilian JornetCo mi się najbardziej podobało w książce “Biec albo umrzeć”?

Opisy przeżyć, krajobrazów, dosłownie wszystkiego. Bardzo barwny język, mnóstwo ciekawych porównań, momentami totalnie czuje się atmosferę, którą próbuje nam przybliżyć autor. Nie mam zielonego pojęcia czy ktoś pomagał Kilianowi przy pisaniu tej książki, ale jestem pełna podziwu dla jego umiejętności przedstawiania rzeczywistości. Ultramaratony mają w sobie pewną tajemniczość, przesuwamy granice wytrzymałości organizmu i zawsze będą one wielką zagadką dla kogoś kto jeszcze tego nie spróbował, a Kilian opisuje wszystko w taki sposób, że mimo cierpienia i ciągłej walki umysłu z ciałem, chce się tego spróbować choćby zaraz.

Inne rzeczy na PLUS

- ogromna dawka motywacji; zaczynamy mieć świadomość, że ogromny ból i takie bieganie to dwie nierozłączne sprawy

- nie ma opisu jednego biegu, jest ich kilka, a dodatkowo całość jest przeplatana innymi wątkami

- bardzo ciekawy wstęp dotyczący dzieciństwa Kiliana Jorneta

- manifest Skyrunnera

- tytuły rozdziałów bardzo przykuły moją uwagę np. zwycięstwo zmysłów, zabić swoje demony

- bardzo dobry format książki (pasuje do torebki)

MINUSY

- czegoś mimo wszystko mi tutaj brakowało, jakiegoś podsumowania, zakończenia, trudno powiedzieć czego, a może się czepiam…

- spodziewałam się więcej konkretów z życia samego Kiliana, takich ciekawostek w stylu “Lubię bułkę z bananem”

- za krótka…

Środek książki Biec albo umrzećPolecam książkę, ale głównie osobom które pasjonują się bieganiem lub po prostu są ciekawe Kiliana Jorneta. Nie mam pojęcia czy osoba nie mająca styku ze sportem jest w stanie zrozumieć tak wyjątkowego człowieka, który dla biegania w górach zrobi wszystko. Kocha to i nie potrafi bez tego żyć. Dla niektórych jego poczynania mogą być igraniem z losem, a dla niego to po prostu życie z którego nie zamierza rezygnować. Dla Kiliana bieganie jest filozofią życia, uwielbia walkę z samym sobą, dokonuje rzeczy dla większości niemożliwych, walczy o emocje, coraz większą adrenalinę i nigdy się nie zatrzymuje.