1 sie
2014
Kategoria: Książka, Lifestyle
Dodane przez    1 komentarz

Książki Grażyny Plebanek

Książki Grażyny Plebanek - Pudełko ze szpilkami, Nielegalne związki, Dziewczyny z PortofinoPo powrocie z Austrii zatęskniłam za czytaniem. Po prostu zabrałam ze sobą za mało książek, następnym razem obiecuję poprawę. Dlatego szybko pobiegłam do biblioteki i próbowałam wyniuchać coś ciekawego. W ten sposób udało mi się odnaleźć interesującą autorkę, czyli Grażynę Plebanek.

Autorka skończyła polonistykę na UW, pracowała dla “Gazety Wyborczej” oraz Agencji Reutera. Jej debiut pisarki miał miejsce na łamach dwumiesięcznika “Pogranicza”, gdzie ukazywały się jej opowiadania. Jednak najważniejsze jest to że Grażyna Plebanek pisze pięknym językiem, wciąga w historię, że nie sposób się oderwać, a do tego porusza bardzo ważne tematy, nie wprost. Jej książki dały mi sporo do myślenia, gdzieś w każdej historii odnajdujesz siebie, chociażby w pojedynczym zachowaniu którejś z bohaterek lub drobnej sytuacji.

Od kiedy skończyłam gimnazjum nie ruszałam żadnych romansideł (owszem nigdy nie czytałam harlekinów), bo uważałam że ten etap czytelnictwa mam za sobą.Niedawno całkowicie z ciekawości sięgnęłam po absolutny bestseller, czyli “50 twarzy Greya”. Poznałam co to za dno. Nie bójmy się użyć tego słowa, przy twórczości pani Grażyny, opowieść o Szarym jest totalną pomyłką i najzwyczajniej w świecie szkoda czasu na takie książki. Dlatego nie dałam rady przedrzeć się przez kolejne dwie części Grey’a.

Pochłonęłam do tej pory trzy pozycje Grażyny Plebanek. W kolejności:

- “Nielegalne związki”,

- “Pudełko ze szpilkami”,

- “Dziewczyny z portofino”.

Książki Grażyny Plebanek - Pudełko ze szpilkami, Nielegalne związki, Dziewczyny z PortofinoKażda z nich jest inna, inne słownictwo, odrębna historia. Raz mamy do czynienia z problemem zdrady z perspektywy mężczyzny (“Nielegalne związki”), to znowu stajemy przed wyborem pomiędzy karierą a ciążą z przypadkowym facetem (“Pudełko ze szpilkami”), by następnie śledzić losy kilku przyjaciółek od szkoły podstawowej do dorosłości. Wstyd powiedzieć, ale zatraciłam się w każdej z tych powieści, aż sama się zdziwiłam. O ile pierwsza pozycja na mojej liście może spodobać się facetom, tak reszta niekoniecznie. Jest to typowa literatura dla kobiet, ale nie naiwna, z oczywistym zakończeniem i fabułą. Jest sporo czasu na własne przemyślenia, na odniesienie się do każdej stworzonej przez autorkę sytuacji. Nic w jej książkach nie jest czarno – białe, wszystko ma milion odcieni. Podejrzewam, że każda osoba która sięgnie po jej powieści odnajdzie w nich coś całkowicie innego, coś co w jakiś sposób wpłynie na odbiór własnych wyborów czy też skłoni do kolejnych, śmielszych wyborów.

Dla mnie są to idealne pozycje by oderwać się od ulubionych reportaży, biografii czy wspomnień. Bardzo dobre do czytania przed snem, na plaży czy w tramwaju. Na wakacje oraz urlop w sam raz!

  • Jacek Dziekonski

    G.Plebanek, niby literatura kobieca, a ja mimo noszenia spodni z wielka ochota przeczytalem.