11 lis
2013
Kategoria: Bieganie, Lifestyle
Dodane przez    1 komentarz

Najpopularniejsze wymówki

Zegarek złoty pięknySą takie dni kiedy odkładamy pewne rzeczy “na później”. Oczywiście nie ma w tym nic złego, jeżeli dni nie zmieniają się w tygodnie, by następnie przejść w miesiące i lata. Jesteśmy tylko ludźmi i nie zawsze mamy siłę, ochotę i motywację by wykonać trening, zacząć ćwiczyć, poczytać książkę, posprzątać, zrobić projekt, napisać artykuł, pobawić się z dziećmi, wyjść z psem na spacer czy najzwyczajniej w świecie ruszyć tyłek sprzed telewizora, gdzie karmią nas kolejną denną odmianą “Miłości na bogato”, czyli Warsaw Shore oraz powtórką Dnia Niepodległości sprzed roku i ten wpis niestety jest nadal aktualny.

Oczywiście każdy ma swoje niesamowicie wymyślne wymówki, by uniknąć tego co mu w danym momencie nie pasuje. Osobiście jakoś strasznie nie cuduję w tej kwestii, ale znam osoby które potrafią naprawdę dać się ponieść fantazji, typu nie pobiegam bo traktory na polach jeżdżą albo sąsiedzi mnie zobaczą. Zebrałam te najczęstsze wymówki i najbardziej popularne, ale podejrzewam, że o czymś zapomniałam i mam nadzieję, że ktoś mi to wypomni w komentarzu.

1. Brak czasu – to chyba słyszy się najczęściej. Wszystko rozumiem, że czasem naprawdę brak czasu, coś potrafi pokrzyżować plany, ale dla chcącego nic trudnego. Doba ma 24h, tydzień 7 dni i jeżeli planujemy naukę języka, czy regularną aktywność fizyczną to z tych 168 godzin naprawdę nie jest trudno wygospodarować chociaż ze trzy. Poza tym człowiek w potrzebie poradzi sobie ze wszystkim.

2. Nie chce mi się – w sumie niewiele osób potrafi przyznać się do tego, że mu się nie chce i tyle. Nie każdy potrafi się potwierdzić swoją totalną niechęć i zamułę. Przecież jak dzisiaj tego nie zrobię to świat się nie zawali, zrobię to kiedy indziej, nikomu się krzywda nie stanie jak sobie odpuszczę dzisiaj i jutro, a może nawet pojutrze…i tak do końca świata i o jeden dzień dłużej. Bo to niechcenie jest takie wygodne i bezpieczne.

Kiepska pogoda, deszcz i burza3. Zła pogoda – tej wymówki nie zrozumiem nigdy!! Po tym jak biegałam w śnieżycy, deszczu i zaspach po pas, wiem że zła pogoda nie może mieć wpływu na to co planujemy, a tym bardziej na trening. Dla mnie trening możliwy jest w każdą pogodę!! Co najlepsze im trudniejszy i bardziej wymagający, tym większa satysfakcja z jego wykonania. Najgorsze jest wyjście z domu, bo potem już jakoś leci kilometr za kilometrem.

4. Jutro – ulubiona wymówka każdego, kto ma słomiany zapał. To słowo powinno zostać zabronione, dzięki temu przekładanie “na jutro” przestałoby istnieć raz na zawsze. Jutro należy zastąpić dzisiem!! Zaczynam dzisiaj, nie jutro, nie za rok, nie od pierwszego, nie od pojutrza czy nowego miesiąca…tylko od dzisiaj. Jutro zaczyna mnie nudzić i na serio trzeba przestać się nim wymigiwać.

5. Nieudany dzień – mam tutaj na myśli wymówki w stylu: “Żona mnie wkurzyła!”, “Nie wygrałam w totka”, “Złamał mi się paznokieć” czy “Nie było mojego ulubionego piwa w sklepie”, czyli wszystko to na co w sumie niezbyt mamy wpływ, niektóre rzeczy dzieją się same, ale to nie znaczy, że musimy z ich powodu popadać w marazm i zniechęcenie.

Leniwiec odpoczywa na drzewie6. Lenistwo – popularne, zwykłe i pogłębiające się z każdym dniem. Należy się obudzić i czym prędzej je przerwać, bo można popaść w depresję, nerwicę, manię prześladowczą, bądź wszystko na raz. A przecież szkoda zdrowia na psychotropy.

7. Obżarstwo – wiadomo po tłustym, złożonym z pięciu posiłków i deseru obiedzie to nie ma się chęci na nic, prócz leżenia. Dlatego jedzeniu po same uszy mówimy stanowcze “NIE!”. Trzeba mieć umiar i rozsądek, należy wiedzieć co można i kiedy, tak samo jest w jedzeniem. To się nazywa dobre wychowanie.

To jakie są Wasze ulubione wymówki? Z czym macie największy problem?

  • Asia

    Moją ulubioną wymówką jest :’Nie rozdwoję się przecież” ;-)