5 wrz
2014
Kategoria: Lifestyle
Dodane przez    5 koment.

Oczekiwanie

Pole - zachód słońcaCzłowiek całe życie doświadcza życia. Na swój sposób, nadzwyczaj osobisty, stara się podejmować decyzje i wyciągać wnioski. Wszędzie mówią zostaw przeszłość za sobą, odrzuć to co było i zapomnij. Pogódź się ze straconymi szansami, oswój się z tym czego już nie będzie i nie pozwól sobie na rozkładanie przeszłości na raty. Postaw mur, narysuj grubą kreskę i żyj dalej, bez powracania i wspominania. Rozmyślanie prowadzi tylko i wyłącznie do zagmatwania własnego świata, do zmniejszania wartości tego co obecne, bądź tego co dopiero ma nastąpić, ku ogromnej Twej nadziei. Bez sensu to wszystko! to się nie sprawdza.

Doceńmy to co jest, właśnie dzięki temu co było kiedyś. Teraz jest inaczej? Wtedy było jakby tak samo jak teraz, raz lepiej i gorzej? Wielogodzinne rozmowy do późna, oglądanie entego odcinka serialu o kulejącym geniuszu, czy nawet więcej niż jedno dębowe do magisterki, to wszystko ma znaczenie w obecnym spojrzeniu na świat. Gdyby nie on, ten z którym przekraczałam granice, nie byłabym sobą. Nie potrafiłabym zrozumień tekstów Comy, nie wiedziałabym co to znaczy spontaniczny wypad po wino, czy po prostu prawdziwa przyjaźń. Tego już nie ma, czy warto żałować? Ani trochę. Wdzięczna jestem za ten czas, ogromnie nie żałuję i chciałabym więcej, ale jestem inną wersją siebie i on też. Połączył nas czas, połączyło miejsce i porozumienie dusz. Podzielił czas, inne miejsce, a porozumienie ulotniło i nigdy nie wróci.

Dziewczyna stoi tyłem i patrzy na zachód słońcaPogodzona w pewnych kwestiach, nie umiem odpuścić w innych. Siedzę sama, obok pies. Mam tak wiele, ale ogromnie daleko. Pisane słowo nie zastępuje fizycznego kontaktu. Nie słyszę barwy głosu, nie dostrzegam gestów, uśmiechów i grymasów. To nie to samo. Lepiej być obok siebie i milczeć, niż z dala i próbować ubrać w słowa rzeczy niedefiniowalne. Czasem lepiej po prostu być. To nie chodzi o nudę, o brak zajęcia, czy obowiązków. W tym jest coś głębszego, coś mega wartościowego, nic co potrafię opisać. Takie dni mnie dobijają. Nic nie zagłuszy mojego pragnienia, ale trzeba czekać.

Nie lubię czekać, nie znoszę, lubię mieć szybko, tu i teraz. Podobno bieganie uczy cierpliwości, ale tylko przy wysiłku fizycznym, przy przygotowaniach do maratonu czy innych zawodów, przy szukaniu sześciopaka. W życiu zawsze byłam zachłanna, zawsze chciała dokładnie tak jak sobie wymyśliłam, idealnie według nadanego wzoru, ciężko mi znieść czekanie. Taka już jestem. Najłatwiej radzę sobie, gdy śpię. Dlatego okres tęsknoty, wyczekiwania mogłabym przespać. Zapomnieć, nie myśleć, odlecieć. A czas płynie, ucieka, działa na korzyść, ale boli coraz bardziej. Uczę się siebie, obecny stan jest dla mnie nowy, obcy.

Nie mam wyjścia. Czekam. Jutro będzie bliżej.

  • Dziki dzik, z błotnej kałuży

    Życie jest za krótkie i za fajne, żeby zastanawiać się nad bzdurami. Należy czerpać z niego pełnymi garściami, bez ograniczeń i nie dać sobie wmówić, że czegoś nie wolno lub nie się powinno. Jesteś spontaniczna? Bądź! Jesteś sentymentalna? To bądź! Chcesz zostawić przeszłość za sobą, nie myśleć o przyszłości, żyć chwilą? To żyj! Nie pozwól narzucić woli innych i nie staraj się podporządkować schematom. Brejkaj cholerne rule! Bądź sobą! Bo tylko wtedy jesteś najprawdziwsza i mega interesująca. Bez masek, bez bzdur :) ! Alleluja :D !

    • http://bliczek.pl/ Dorotka

      Super podsumowanie :) Masz całkowitą rację Dziki Dziku :) Nie warto przejmować się duperelami, najważniejsze to nie zaprzeczać sobie…

      I niech tak będzie!

      • Dziki dzik, z błotnej kałuży

        :D !

    • http://bliczek.pl/ Dorotka

      Super podsumowanie :) Masz całkowitą rację Dziki Dziku :) Nie warto przejmować się duperelami, najważniejsze to nie zaprzeczać sobie…

      I niech tak będzie!

  • Entliczek

    Polemizowałabym… myślę, że najlepszy jest „złoty środek”. Nie wszędzie można sobie pozwolić na spontaniczność, jednak nie wszystko powinno się robić, to też zależy od tego kim jesteśmy, czasem można zbyt wiele stracić dla chwili przyjemności. To trzeba wyważyć, wiedzieć gdzie i z kim się znajdujemy. Czasem można dosłownie poszaleć, a czasem trzeba tylko słuchać i wyciągać wnioski. A przeszłość? Nie wolno o niej zapominać, bo to ona właśnie nas uczy, możemy zweryfikować to, co się działo i nie powtarzać błędów ciesząc się jednocześnie z sukcesów. Sentymentalność…, może ale co ona nam daje, trochę łez? Czasem przydatne, a życie chwilą to tylko zdaje egzamin na krótką chwilę, a potem co? Co następnego dnia? Nie mam jak żyć? Za co? Bo świetnie się bawiłam. Super! Tylko jak dalej mam żyć chwilą? Żebrać? Co to za chwila?! Wiem, piszę o skrajności, ale czym innym jak nie skrajnością jest nie myślenie o przyszłości i życie chwilą… . Czym to się skończy…? Polecam złoty środek… Pozdrawiam